Podpisujesz umowę z wykonawcą. Uzgadniacie zakres prac, termin ich wykonania oraz wynagrodzenie. Przekazujesz zadatek lub część umówionej kwoty i liczysz na sprawną realizację inwestycji.

Po pewnym czasie okazuje się jednak, że wykonawca wykonał jedynie część prac. Przestaje odbierać telefon, nie reaguje na wezwania, zabiera swoje narzędzia z miejsca wykonywania robót i oświadcza, że nie zamierza ich dokończyć. Jednocześnie odmawia zwrotu otrzymanych pieniędzy. Dla inwestora oznacza to nie tylko opóźnienie prac, ale również stres, konieczność znalezienia nowej ekipy i obawę o utratę wpłaconych środków. W takiej sytuacji nie warto zakładać, że pieniądze przepadły – przepisy prawa przewidują konkretne narzędzia do ochrony Twoich finansów.

Co możesz zrobić, gdy wykonawca nie dokończył prac?

To, jakie uprawnienia przysługują inwestorowi, zależy przede wszystkim od treści zawartej umowy oraz okoliczności konkretnej sprawy.

Jeżeli wykonawca nie wykonuje swoich obowiązków, inwestor może mieć prawo do odstąpienia od umowy oraz dochodzenia określonych roszczeń. W zależności od zapisów umowy możliwe jest m.in.:

  • żądanie zwrotu zadatku w podwójnej wysokości,
  • naliczenie kary umownej za niewykonanie lub odstąpienie od umowy,
  • dochodzenie odszkodowania za poniesione straty (np. droższa nowa ekipa).

Kluczowe znaczenie ma nie tylko treść umowy, ale również właściwe skorzystanie z uprawnień przysługujących inwestorowi oraz zgromadzenie dowodów.

Czy warto iść do sądu z nierzetelnym wykonawcą?

Wielu inwestorów rezygnuje z dochodzenia roszczeń. Obawiają się długiego procesu, wysokich kosztów sądowych albo zakładają, że wykonawca i tak nie poniesie żadnych konsekwencji. Moje doświadczenie pokazuje jednak, że właściwie przygotowana strategia procesowa pozwala skutecznie dochodzić należnych roszczeń. Doskonałym tego przykładem jest jedna z prowadzonych przeze mnie spraw.

Historia z mojej praktyki – wykonawca przerwał prace i odmówił zwrotu pieniędzy

Sprawa dotyczyła młodego małżeństwa budującego swój wymarzony dom. Moi Klienci zawarli umowę z wykonawcą prac dekarskich i przekazali mu uzgodniony zadatek. Wykonawca rozpoczął roboty, jednak wykonał jedynie ich niewielką część. Pomimo wielokrotnych wezwań nie powrócił na budowę. Ostatecznie zabrał swoje narzędzia i jednoznacznie oświadczył, że nie zamierza dokończyć robót ani zwrócić otrzymanych pieniędzy.

W tej sytuacji moi Klienci skutecznie odstąpili od umowy, a sprawa trafiła do sądu.

Efekt procesu? Sąd w całości uwzględnił nasze roszczenia i zasądził na rzecz Klientów:

  • zwrot zadatku w podwójnej wysokości (obejmujący kilkadziesiąt tysięcy złotych),
  • karę umowną przewidzianą w umowie,
  • pełny zwrot kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego (obsługi adwokackiej).

W praktyce oznaczało to, że moi Klienci odzyskali środki przekazane wykonawcy, otrzymali dodatkową kwotę wynikającą z kary umownej, a dzięki zasądzeniu kosztów procesu nie ponieśli ciężaru finansowego prowadzonego postępowania.

Co pokazuje ta sprawa?

Porzucenie prac przez wykonawcę nie musi oznaczać straty finansowej. Prawidłowo sformułowana umowa oraz szybka i formalna reakcja inwestora (np. wyznaczenie dodatkowego terminu czy właściwe odstąpienie od umowy) otwierają drogę do wywalczenia pełnej rekompensaty.

Wykonawca nie wywiązuje się z umowy? Przeanalizuj swoją sytuację

Jeżeli wykonawca przerwał prace, odmawia ich dokończenia albo nie chce zwrócić otrzymanych pieniędzy, warto jak najszybciej przeanalizować zawartą umowę oraz dokumentację dotyczącą współpracy.

Chcesz sprawdzić, czy w Twojej sprawie możesz domagać się zwrotu zadatku, zapłaty kary umownej lub innych roszczeń? Analiza umowy i okoliczności sprawy pozwala ustalić, jakie działania mogą być najskuteczniejsze.

W sporach z wykonawcami czas ma znaczenie – szybka reakcja pozwala lepiej zabezpieczyć dowody i zwiększa możliwości skutecznego dochodzenia swoich praw.